Cześć kochani, ujmę to w ten sposób: kolejny dzień spędzony w chorobie, w domu. Nie mam już siły tego dłużej ciągnąć, chce już wracać do Bydgoszczy, do znajomych czy przyjaciół. Może trochę mi odwaliło od tych wszystkich lekarstw, ale tak - chce w końcu iść do szkoły, nie mam najmniejszej ochoty latać po godzinach i zaliczać wszystkich zaległych sprawdzianów, a uwierzcie mi na słowo, że trochę tego cholerstwa jest. Próbowałem dzisiaj wprowadzić pewne zmiany na blogu, ale bez pomocy Igora raczej mi to nie wyjdzie. Prawdę mówiąc nie potrafię w ogóle obsługiwać się tym chorym blogger'em. Dlatego nieustannie szukam kogoś, kto jest w stanie i ma chociaż najmniejszą ochotę zrobić dla mnie "emblemat" coś na wzór obecnego, byłbym naprawdę bardzo wdzięczny chętnym osobom. Czuję się dziś taki lekki, jakby wszystkie moje problemy zniknęły, nie wiem czy to dlatego, że cały dzień słuchałem płyty Lany, czy może działa tak na mnie zamknięcie w czterech ścianach pokoju, jednakże to idealne uczucie. Kiedy słucham Lany mam wrażenie, że jestem gdzieś daleko od domu, a otacza mnie jedynie przyroda i jej muzyka. Jestem wtedy skupiony tylko na niej i popadam jakby w trans, z którego za nic innego w świecie nie chcę wychodzić.
.jpg)
We are heavy metal lions
They will never understand
The kind of people you or I am
Bow your heads and take your hands
Twoje notki są poprostu wow. Widać piszesz zwięzłe na temat ale jest w nich to coś co ciagnie do nich. Powodzenia w blogowaniu zaliczaniu zaległości i zdrowiej słońce ;* też leżę z chorobą ale nie mam nawet jak napisać notki na bloga. Cieszę się że ty miałeś czas napisać kilka słów ucieszyłam sie :))
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, chyba nie zdajesz sobie sprawy jak jeden komentarz może zmotywować człowieka. Dziękuję, słonko :) Również zdrowiej.
Usuń